3 komentarze

  1. Dorota - tez noPerfect, co jest spoko
    27 grudnia 2020 @ 22:45

    Bardzo poruszyl mnie Twoj wpis, bo jest szczegolnie bliski rowniez mnie. Dla mnie rozstanie tez bylo porazką. I wciaz uwazam, ze jest…. co nie znaczy, ze to zle, ze sie wydarzylo. Bylo porazka, bo wierzylam w cos, co sie nie udalo. Bo ranilismy sie przez wiele lat, bo mialo sie skonczyc inaczej… ale… moje rozstanie doprowadzilo do czegos pieknego. Podobnie jak Ty – wiele zrozumialam, dojrzalam. Ja dzieki rozstaniu moglam wreszcie odetchnac pelna piersia. I dzieki rozstaniu – moglam spotkac kogos, kto pokazal mi, ze bycie razem to nie jest rezygnowanie z siebie w imie „bycia”, ale wzajemnie rozwijanie sie, wspieranie i sprawianie, ze 1+1 = 3 lub wiecej nawet 🙂 Juz nigdy nie bede niewidzialna. Przede wszystkim – nie bede niewidzialna dla siebie. Dziekuje Ci za ten piekny, madry i prawdziwy artykul. Trzymam za Ciebie kciuki!

    Reply

    • Dorota (nie) perfekcyjna
      29 grudnia 2020 @ 09:52

      Bardzo dziękuję za ten osobisty wpis! Życzę nam takiej pasji do życia jak mamy teraz!

      Reply

      • Dorota - tez noPerfect, co jest spoko
        29 grudnia 2020 @ 22:58

        <3

        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *